Path of Exile

Twilight Strand

BRZEG W PÓŁMROKU

Sól. Wszystko co czuję to sól. Wysusza mi twarz i pali me oczy. Wciąż kołysze mi się w głowie, jednak powoli podnoszę się na kolana a następnie staję na chwiejnych nogach. Naprzeciw mnie powoli wyłaniają się z ciemności poszarpane skały. Przechodzą mnie dreszcze, gdy zimne fale uderzają o me ciało. Ma uwaga skupiła się na poszarpanym kawałku drewna leżącym nieopodal na plaży. Nie jest to miecz, ale póki co nim będzie.

Z jednej strony rozpościera się otwarty ocean, po drugiej natomiast wysoki klif, decyduję się więc wyruszyć wzdłuż piaszczystej plaży w poszukiwaniu jakiś oznak życia. Zamiast tego, to ono znajduje mnie, rozrzucając piasek dookoła siebie i atakując mnie ścianą pocisków. Pociski ścierają się z moją skórą, po czym rozpadają się w piasek i jakąś odrażającą maź. Zrobili wszystko co w ich mocy, próbując mnie uniknąć oraz zakopać w piasku, ale dopadam ich i miażdżę. Trochę dalej na plaży napotykam nowe zagrożenie, gromada chwiejących, potykających się zjaw brnie przez fale w moją stronę. Bez wątpienia to ludzie, jednak dni ich życia z pewnością dawno się skończyły. Wyczuwam ich z daleka, smród zgnilizny przebija zapach morza i świadczy o tym, że wiele lat przeleżeli pod wodą. Skostniałe kończyny niosą ich powoli przez plażę, co umożliwia mi utrzymywanie bezpiecznego dystansu z dala od ich oślizgłych dłoni wyciągniętych w moją stronę oraz atak na pojedyncze kreatury wysunięte z grupy.

Powoli, w równym tempie przemieszczam się wzdłuż linii brzegu, zbierając po drodze ekwipunek. Wschodzące słońce odkrywa coś intrygującego na horyzoncie. Wyostrzam wzrok starając się dostrzec coś przez unoszącą się mgłę. Tak! Z pewnością mam przed sobą jakiś drewniany budynek. Jeśli wzrok mnie nie myli, powiewa w nim biała flaga. Me serce raduje się na ten widok, zwiększam tempo mimo zmęczenia. Lecz sprawy nie zawsze toczą się tak łatwo jakbyśmy chcieli.

Wygląda jak jeden z zombie, przynajmniej z tej odległości. Jednak im bardziej się zbliżam tym większy się okazuje. To oczywiste, że jest ogromny, niemal tak duży jak dwóch mężczyzn. Porusza się z niebywałą prędkością, każdy krok sprawia, że w jego piersi drga wbity miecz. Kiedy się zbliża smród wdziera się w moje nozdrza, teraz mogę dostrzec, że wielu innych próbowało go zabić. Niezależnie od tego jak jest przerażający stoi między mną a wejściem do obozu. Musi zginąć po raz kolejny.

Myśląc, że gigant będzie wolniejszy i mniej sprawny byłem niemiło zaskoczony. Walczyliśmy jakiś czas. Po tym jak przyjąłem kilka jego mocnych uderzeń, zacząłem ich unikać. Kiedy myślałem, że jestem bliski zwycięstwa popełniłem straszny błąd. Wyszarpnąłem wielki miecz z jego piersi. Zaatakował z nową furią, tylko szczęście pozwoliło uniknąć mi poważniejszych obrażeń. Przez jakiś czas uciekałem dookoła skał, by uniknąć pewnej śmierci oraz ciosów bestii, która mnie ścigała. W końcu, gdy zmęczenie ogarnęło moje nogi spostrzegłem okazję. Ostatkiem sił pobiegłem obok tego olbrzymiego potwora, wprost za drewnianą barykadę obozu na plaży. Mój wróg próbował za mną podążyć, lecz przejście okazało się zbyt wąskie. Jestem bezpieczny… na razie.

Oddech mam płytki i urywany. Pochyliłem się pod ścianą, patrząc jak mój prześladowca wkłada miecz z powrotem w dziurę w swej klatce piersiowej. Rzucił mi ostatnie wygłodniałe spojrzenie i obrócił się w stronę plaży, bez wątpienia czekając na kolejną na tyle głupią osobę, która zaangażować się w walkę z nim.


Czy wiesz, że:

Drewniana laska o nazwie Woodful Staff to wierna kopia prawdziwego przedmiotu, zakupionego za 5$ przez jednego z założycieli GGG.



Losowy Skill

Summon Skeletons

Przywołuje poruszające się powoli szkielety-sługi, które rozpadają się wraz z upływem czasu. Nie wymaga zwłok do użycia.

Elemental Hit

Zwykły atak (dowolną bronią), który dodaje obrażenia od losowego żywiołu.

Heavy Strike

Wyprowadza potężny cios, odrzucający wroga do tyłu. Wymaga maczugi, topora, miecza lub broni dwuręcznej.


Stare Gry Frozen Games